data publikacji: 24.07.2011 | dodał(a): Bogdan
Sony: Pan prezes od gier
Ogłoszone na tygodniu bardzo słabe wyniki finansowe Sony stały się kropką nad i. Prezes Stringer odchodzi, zastąpi go Kaz Hirai, jeden z twórców sukcesu konsoli do gier PlayStation. Sony podało, że na 2011 roku na sumie strac...

Bywam z zamiłowania artystą fotografikiem zwierząt, krajobrazów, postaci i obiektów architektonicznych. Trudnię się również fotografią reklamową oraz studyjną. Posiadam swoje atelier fotograficzne na Dworcu Płaszów w Krakowie. Robię zdjęcia na zamówienie - www.pphempol.com.pl. Intryguje mnie fotografia postaci ludzkich a także natury. Jako że fotografia jest moim konikiem od kilkunastu lat z niesłabnącym zaciekawieniem przyglądam się zmianom, które miały miejsce w przeciągu ostatnich kilkunastu lat w obszarze sprzętu fotograficznego, usług fotograficznych i usług pomocniczych powiązanych z składowaniem akcesoriów fotograficznych, zdjęciami a także fotografią.
Nadszedł czas na aparaty cyfrowe. Była to w podejściu do fotografii rewolucja. Nagle zniknęły prawie wszystkie obostrzenia - można było wykonywać praktycznie dowolną ilość ujęć, usuwać kiepskie ujęcia oraz kadry oraz natychmiastowo wertować wykonane ujęcia. Zacząłem przechowywać zdjęcia nie w albumie a w pamięci komputera komputera w postaci elektronicznej. To znacznie ekonomiczne a także wygodniejsze rozwiązanie. Wkrótce jednak zacząłem tęsknić za opcją oglądania zdjęć w klasycznej formie papierowej. Odpowiedzią rynkową na moje tęsknoty mogą być fotoksiążki. To absolutnie nowość na rynku usług fotograficznych. Fotoksiążki powstają w rezultacie zbudowania fotoalbumu ze zdjęć cyfrowych i z elementów dodatkowych przy pomocy specjalnego oprogramowania komputerowego. Dzięki niemu potrafimy ułożyć swoje osobiste fotoksiążki ślubne z osobistymi zdjęciami i podpisami do każdego zdjęcia. Fotoksiążkę możemy również wzbogacić o opcjonalne elementy graficzne oraz tła.
Rozpoczynałem z fotografią swoją karierę mając chemiczny aparat kompaktowy. Oczywiście był to aparat do dyspozycji na światłoczułe klisze. Na zwoju mieściło się 36, 12 lub 24 klatek. Aż do wywołania filmu oraz wykonania odbitek na papierze fotograficznym nigdy nie można było być pewnym, czy zdjęcia się udały a także czy na całej rolce będzie można odszukać przynajmniej kilka ujęć wartych uwagi. Zdjęcia były robione na papierze Kodak, Fuji albo Agfa w rozmiarze 9x13 cm albo 10x15 cm oraz trzymane w albumach fotograficznych. Albumy miały kiedyś czarne tekturowe karty, do których przytwierdzało się zdjęcia. Potem fotoalbumy były budowane z kart, na których założono foliowe kieszenie. Magazynowanie zdjęć ślubnych albo też zdjęć z wypraw turystycznych stało się znacznie bardziej przyjazne.
tagi: hobby, rozrywka, czas wolny, fotografia
Newsy z branży
Mapa serwisu: Grudzień 2011 | Lipiec 2011 |